Jaką musiał mieć głupią minę towarzysz Bierut, gdy po nagłej i bardzo tajemniczej śmierci w Moskwie wrócił na stare śmieci jako duch. Najwięcej tajemniczych szmerów i trzasków dochodzi z pierwszego piętra, gdzie urzędowali sekretarze.
W duchy można wierzyć albo nie ... ale nawet największego twardziela dotyka 'dreszczyk', gdy znajdzie się tam, gdzie straszy. Wiele zamków ma swoją historię związaną z duchami. W naszym kraju nie ma powiatu, który nie posiadałby historii przepełnionej tajemnicą i niewyjaśnionymi zagadkami, a wśród mieszkańców nie krążyłyby opowieści o duchach i dziwnych zdarzeniach w okolicy.
sobota, 22 maja 2010
wtorek, 4 maja 2010
Chester i duch lorda Bernarda Stewarta
Bitwa na wrzosowisku Rowton była jednym z najbardziej krwawych i bezlitosnych starć, do jakich doszło podczas XVII-wiecznej angielskiej wojny domowej. Bitwa odbyła się 24 września 1645 roku, trzy mile na południowy wschód od Chester. Armię rojalistów wspierających króla Karola prowadzili lord Bernard Stewart oraz Marmaduke Langdale.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Kobieta bez głowy
Warszawa, Rynek Starego Miasta. Krąży tam kobieta bez głowy, trzymająca w ręku czepek. Można ją ponoć zobaczyć o świcie. Legenda głosi, że to duch handlarki, która swoim kulturalnym zachowaniem odebrała klientów krzyczącym przekupkom. Tym się to nie spodobało i postanowiły uciszyć konkurencję.
czwartek, 8 kwietnia 2010
okolice Jordanowa
We wrześniu 1939 roku, niemiecki XXII korpus pancerny generała Ewalda von Kleista stoczył bitwę z broniącą Wysokiej i Jordanowa 10. Brygadą Pancerno-Motorową generała Maczka. Miasto zostało silnie zniszczone w czasie II wojny światowej.
czwartek, 4 marca 2010
Na Miedzianej
Na Miedzianej straszy też ponoć na jezdni. Wszystko przez wielbiciela alkoholu z pobliskiej meliny, który lata temu jak się przewrócił, tak nie wstał. Pech jednak chciał, że Miedziana podlegała dwóm komisariatom. Jeden nadzorował prawą stronę ulicy, a drugi - lewą.
środa, 11 listopada 2009
Grodzisk - na trasie Suchowola Dąbrowa Białostocka
Za wsią znajduje się niedokończony nasyp pod kolejkę wąskotorową. Budowali go Niemcy jeszcze podczas drugiej wojny światowej. Starsi ludzie opowiadają, że w czasie prac żołnierze rozkopali stary cmentarz. Kiedy zaczęli rozrzucać wokoło ludzkie kości coś zaczęło ich straszyć.
piątek, 4 września 2009
Exeter i duch na bicyklu
Pod centrum Exeter przechodzi plątanina średniowiecznych korytarzy, zbudowana w celu konserwacji rur dostarczających miastu wodę pitną z pobliskich strumieni. Nic dziwnego, że te przejścia, w których panuje przeszywające zimno i ciemności, stały się pożywką dla wielu mrożących krew w żyłach opowieści.
niedziela, 1 marca 2009
Miejsce, gdzie straszy Romuald Wielki
Korzkiewski Park Kulturowy, jest doskonałym uzupełnieniem Ojcowskiego Parku Narodowego. Może być on także miejscem odpoczynku dla mieszkańców pobliskiego Krakowa. Jeszcze przed II wojną światową, w korzkiewskim parku stał dwór szlachecki, w którym to spotykali się tajemnych schadzkach Anna i Mikołaj, mieszkańcy Korzkwi. Podobno źli ludzie, gdy wypatrzyli parę kochanków, podłożyli tam ogień, który strawił prawie cały budynek dworski.
środa, 4 lutego 2009
Edynburg i smutny dudziarz
Zamek w Edynburgu należy do najczęściej nawiedzanym miejsc w Szkocji. Z najsłynniejszą ulicą miasta – Royal Mile – łączy go sieć podziemnych tuneli. Kilkaset lat temu wysłano dudziarza, by je zbadał.
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Derby i duch posterunkowego Mossa
W 1879 roku pewien przestępca, Gerald Mannering, zajechał do Derby po kłótni z ojcem. Zamierzał utopić smutki w alkoholu. Policjanci zauważyli go jadącego na kucyku i nie potrzebowali alkomatu, by stwierdzić, że jest pijany. Zabrali go do aresztu, który znajdował się w miejscu, gdzie teraz mieści się targ rybny. Tam, w pokoju przesłuchań, rozwścieczony więzień wyciągnął pistolet i zaczął strzelać na oślep, raniąc inspektora i zabijając posterunkowego Mossa.
piątek, 5 września 2008
Kot w ścianie
Warszawa - na rogu rynku i ulicy Wąski Dunaj stoi kamienica, w której zamurowano żywcem czarnego kota. Według legendy kot, za każdym razem, gdy się pojawiał, sprowadzał na Warszawę powódź. Miejski radca postanowił więc go zamurować.
poniedziałek, 4 sierpnia 2008
York i zawodzące duchy sierot
Dyrektorowi XIX-wiecznej szkoły York Industrial Ragged School płacono za opiekę nad porzuconymi i bezdomnymi dziećmi i za przyuczanie ich do zawodu, ale on nie przejmował się za bardzo sierotami powierzonymi jego pieczy. Wiele z nich zmarło z powodu złego traktowania, więc spanikowany przełożony chował ich ciała w obszernym kredensie, nie chcąc przyznać się do zaniedbań.
piątek, 4 lipca 2008
Obrzeża placu Trzech Krzyży
Ponoć w pobliskim lochu praktyki inspirowane naukami markiza de Sade uprawiał krewniak Stanisława Augusta Poniatowskiego Kazimierz. Zjawy jego ofiar, wedle naocznych świadków, snują się koło stawu przy skrzyżowaniu Rozbrat i Książęcej, a nawet pod przęsłami mostu Poniatowskiego.
niedziela, 4 maja 2008
Norwich i duch z ulicy Magdalen 19
Dom przy Magdalen Street w Norwich zyskał sławę najbardziej nawiedzonego adresu w tym mieście. Pierwotnie znajdował się w nim pub, a obecnie swoje biura mają tam Radio Rentals, Oxfam i Stirling Travel. Pracownicy wszystkich trzech firm zauważyli przedziwne zjawiska, takie jak filiżanki spadające ze stołów, chociaż nikogo nie ma w pobliżu albo włączające się samodzielnie maszyny do pisania.
piątek, 4 kwietnia 2008
Biegacz z Łazienek
Największa ciekawostką Łazienek jest widmo biegnące stromą ścieżką obok Belwederu. Duch ma ponoć białą koszulę, rajtarskie buty i gęste, rude bokobrody. Może być to zjawa wielkiego księcia Konstantego, który tą drogą uciekał z Belwederu w noc wybuchu powstania listopadowego.
wtorek, 5 lutego 2008
Kamień nieszczęścia
W Lublinie na skrzyżowaniu uliczek przy Wieży Trynitarskiej tuż obok Wieży Trynitarskiej, zaraz po wejściu na stare miasto leży kamień. Jest płaski, za to o sporej średnicy. Zła sława kamienia zaczęła się od dziwnego wydarzenia. Pewna kobieta niosła swojemu mężowi zupę do pracy. Niestety z powodu jej gapiostwa, zupa wylała się właśnie na ten kamień. Według opowieści przybiegła wtedy sfora psów, które wylizały tę zupę z kamienia. Wszystkie psy po niedługim czasie zdechły.
piątek, 4 stycznia 2008
Zjawy z metra
Nie z tego, którym jeździmy, ale przedwojennej, planowanej linii. W latach 50., obawiając się wojny atomowej, władze postanowiły nieużywany tunel przerobić na schron. Budowano na chybcika, nie dbając o bezpieczeństwo. Nastąpił zawał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
