Kobieta zamordowała z zazdrości swojego kochanka, bandytę Czarnego. I z tego powodu doszło do wielkiej ulicznej bitwy między kumplami Czarnego a wpływowym cechem wiślańskich piaskarzy. Magda próbowała ewakuować się Wisłą na tratwie i tam zatonęła.
W duchy można wierzyć albo nie ... ale nawet największego twardziela dotyka 'dreszczyk', gdy znajdzie się tam, gdzie straszy. Wiele zamków ma swoją historię związaną z duchami. W naszym kraju nie ma powiatu, który nie posiadałby historii przepełnionej tajemnicą i niewyjaśnionymi zagadkami, a wśród mieszkańców nie krążyłyby opowieści o duchach i dziwnych zdarzeniach w okolicy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mazowieckie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mazowieckie. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 grudnia 2011
poniedziałek, 4 kwietnia 2011
Koneser denaturatu
W narożnym budynku ulic Kobielskiej i Podskarbińskiej zamieszkał na przykład duch byłego lokatora. Zmarł w szpitalu, ale po kilku dniach pojawił się ponownie w domu.
sobota, 11 grudnia 2010
Skoczek z tarasu widokowego Pałacu Kultury
Był chłodny listopadowy wieczór, kierowca wsiadł do samochodu pod Pałacem Kultury. Nagle przed maską zamajaczyła postać mężczyzny. Lekko ubrany, nietypowo jak na tę porę roku. Nie zareagował, na delikatnie naciśnięty klakson. Zaniepokojony kierowca wysiadł z samochodu. Gdy podszedł bliżej, dostrzegł, że postać nie ma twarzy, ale różową maskę.
niedziela, 5 grudnia 2010
Błękitny Wieżowiec
W jego miejscu stała niegdyś synagoga. Na wieżowiec ponoć klątwę rzucił sędziwy Żyd. Budynek stał niedokończony przez 10 lat. Klątwę zdjęła dopiero izraelska delegacja.
niedziela, 5 września 2010
Morderstwo lokaja
Warszawa - kamienica na rogu Wilczej i Aleji Ujazdowskich. Niegdyś dokonano tam strasznej zbrodni. Lokaj zamordował swoją pracodawczynię, której duch teraz ponoć błąka się w okolicy.
piątek, 4 czerwca 2010
Pod 16 na Miedzianej
Okoliczni mieszkańcy chcieli zlinczować dwie siostry Halszkę i Różę, które w lokalu na I piętrze przyjmowały panów. Róża tak się przestraszyła, że skoczyła z okna i z połamanymi nogami wylądowała w szpitalu. A Halszka ze strachu nie wychodziła z mieszkania i zmarła z głodu.
sobota, 22 maja 2010
Budynek KC przy rondzie de Gaulle'a
Jaką musiał mieć głupią minę towarzysz Bierut, gdy po nagłej i bardzo tajemniczej śmierci w Moskwie wrócił na stare śmieci jako duch. Najwięcej tajemniczych szmerów i trzasków dochodzi z pierwszego piętra, gdzie urzędowali sekretarze.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Kobieta bez głowy
Warszawa, Rynek Starego Miasta. Krąży tam kobieta bez głowy, trzymająca w ręku czepek. Można ją ponoć zobaczyć o świcie. Legenda głosi, że to duch handlarki, która swoim kulturalnym zachowaniem odebrała klientów krzyczącym przekupkom. Tym się to nie spodobało i postanowiły uciszyć konkurencję.
czwartek, 4 marca 2010
Na Miedzianej
Na Miedzianej straszy też ponoć na jezdni. Wszystko przez wielbiciela alkoholu z pobliskiej meliny, który lata temu jak się przewrócił, tak nie wstał. Pech jednak chciał, że Miedziana podlegała dwóm komisariatom. Jeden nadzorował prawą stronę ulicy, a drugi - lewą.
piątek, 5 września 2008
Kot w ścianie
Warszawa - na rogu rynku i ulicy Wąski Dunaj stoi kamienica, w której zamurowano żywcem czarnego kota. Według legendy kot, za każdym razem, gdy się pojawiał, sprowadzał na Warszawę powódź. Miejski radca postanowił więc go zamurować.
piątek, 4 lipca 2008
Obrzeża placu Trzech Krzyży
Ponoć w pobliskim lochu praktyki inspirowane naukami markiza de Sade uprawiał krewniak Stanisława Augusta Poniatowskiego Kazimierz. Zjawy jego ofiar, wedle naocznych świadków, snują się koło stawu przy skrzyżowaniu Rozbrat i Książęcej, a nawet pod przęsłami mostu Poniatowskiego.
piątek, 4 kwietnia 2008
Biegacz z Łazienek
Największa ciekawostką Łazienek jest widmo biegnące stromą ścieżką obok Belwederu. Duch ma ponoć białą koszulę, rajtarskie buty i gęste, rude bokobrody. Może być to zjawa wielkiego księcia Konstantego, który tą drogą uciekał z Belwederu w noc wybuchu powstania listopadowego.
piątek, 4 stycznia 2008
Zjawy z metra
Nie z tego, którym jeździmy, ale przedwojennej, planowanej linii. W latach 50., obawiając się wojny atomowej, władze postanowiły nieużywany tunel przerobić na schron. Budowano na chybcika, nie dbając o bezpieczeństwo. Nastąpił zawał.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
