Darmowe.Audio.BOOKI

piątek, 4 września 2009

Exeter i duch na bicyklu

Pod centrum Exeter przechodzi plątanina średniowiecznych korytarzy, zbudowana w celu konserwacji rur dostarczających miastu wodę pitną z pobliskich strumieni. Nic dziwnego, że te przejścia, w których panuje przeszywające zimno i ciemności, stały się pożywką dla wielu mrożących krew w żyłach opowieści.

niedziela, 1 marca 2009

Miejsce, gdzie straszy Romuald Wielki

Korzkiewski Park Kulturowy, jest doskonałym uzupełnieniem Ojcowskiego Parku Narodowego. Może być on także miejscem odpoczynku dla mieszkańców pobliskiego Krakowa. Jeszcze przed II wojną światową, w korzkiewskim parku stał dwór szlachecki, w którym to spotykali się tajemnych schadzkach Anna i Mikołaj, mieszkańcy Korzkwi. Podobno źli ludzie, gdy wypatrzyli parę kochanków, podłożyli tam ogień, który strawił prawie cały budynek dworski.

środa, 4 lutego 2009

Edynburg i smutny dudziarz

Zamek w Edynburgu należy do najczęściej nawiedzanym miejsc w Szkocji. Z najsłynniejszą ulicą miasta – Royal Mile – łączy go sieć podziemnych tuneli. Kilkaset lat temu wysłano dudziarza, by je zbadał.

poniedziałek, 29 grudnia 2008

Derby i duch posterunkowego Mossa

W 1879 roku pewien przestępca, Gerald Mannering, zajechał do Derby po kłótni z ojcem. Zamierzał utopić smutki w alkoholu. Policjanci zauważyli go jadącego na kucyku i nie potrzebowali alkomatu, by stwierdzić, że jest pijany. Zabrali go do aresztu, który znajdował się w miejscu, gdzie teraz mieści się targ rybny. Tam, w pokoju przesłuchań, rozwścieczony więzień wyciągnął pistolet i zaczął strzelać na oślep, raniąc inspektora i zabijając posterunkowego Mossa.

piątek, 5 września 2008

Kot w ścianie

Warszawa - na rogu rynku i ulicy Wąski Dunaj stoi kamienica, w której zamurowano żywcem czarnego kota. Według legendy kot, za każdym razem, gdy się pojawiał, sprowadzał na Warszawę powódź. Miejski radca postanowił więc go zamurować.

poniedziałek, 4 sierpnia 2008

York i zawodzące duchy sierot

Dyrektorowi XIX-wiecznej szkoły York Industrial Ragged School płacono za opiekę nad porzuconymi i bezdomnymi dziećmi i za przyuczanie ich do zawodu, ale on nie przejmował się za bardzo sierotami powierzonymi jego pieczy. Wiele z nich zmarło z powodu złego traktowania, więc spanikowany przełożony chował ich ciała w obszernym kredensie, nie chcąc przyznać się do zaniedbań.

piątek, 4 lipca 2008

Obrzeża placu Trzech Krzyży

Ponoć w pobliskim lochu praktyki inspirowane naukami markiza de Sade uprawiał krewniak Stanisława Augusta Poniatowskiego Kazimierz. Zjawy jego ofiar, wedle naocznych świadków, snują się koło stawu przy skrzyżowaniu Rozbrat i Książęcej, a nawet pod przęsłami mostu Poniatowskiego.

niedziela, 4 maja 2008

Norwich i duch z ulicy Magdalen 19

Dom przy Magdalen Street w Norwich zyskał sławę najbardziej nawiedzonego adresu w tym mieście. Pierwotnie znajdował się w nim pub, a obecnie swoje biura mają tam Radio Rentals, Oxfam i Stirling Travel. Pracownicy wszystkich trzech firm zauważyli przedziwne zjawiska, takie jak filiżanki spadające ze stołów, chociaż nikogo nie ma w pobliżu albo włączające się samodzielnie maszyny do pisania.

piątek, 4 kwietnia 2008

Biegacz z Łazienek

Największa ciekawostką Łazienek jest widmo biegnące stromą ścieżką obok Belwederu. Duch ma ponoć białą koszulę, rajtarskie buty i gęste, rude bokobrody. Może być to zjawa wielkiego księcia Konstantego, który tą drogą uciekał z Belwederu w noc wybuchu powstania listopadowego.

wtorek, 5 lutego 2008

Kamień nieszczęścia

W Lublinie na skrzyżowaniu uliczek przy Wieży Trynitarskiej tuż obok Wieży Trynitarskiej, zaraz po wejściu na stare miasto leży kamień. Jest płaski, za to o sporej średnicy. Zła sława kamienia zaczęła się od dziwnego wydarzenia. Pewna kobieta niosła swojemu mężowi zupę do pracy. Niestety z powodu jej gapiostwa, zupa wylała się właśnie na ten kamień. Według opowieści przybiegła wtedy sfora psów, które wylizały tę zupę z kamienia. Wszystkie psy po niedługim czasie zdechły.

piątek, 4 stycznia 2008

Zjawy z metra

Nie z tego, którym jeździmy, ale przedwojennej, planowanej linii. W latach 50., obawiając się wojny atomowej, władze postanowiły nieużywany tunel przerobić na schron. Budowano na chybcika, nie dbając o bezpieczeństwo. Nastąpił zawał.